05 – Ewangelia Mateusza, rozdział 25

Witam w piątym odcinku podkastu, w którym staram się obiektywnie przybliżyć treść Biblii. Nie propaguję tutaj żadnych wierzeń religijnych ani swojej interpretacji Pisma Świętego. Dziś jednak ponownie będę mówił o błędnej interpretacji, którą stosuje wielu przytłaczających przypowieść Jezusa o talentach. Link do podkastu: https://www.spreaker.com/show/pismo-swiete Link do RSS: http://www.spreaker.com/show/2867800/episodes/feed Linki do Biblii online: Biblia Tysiąclecia: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=361 Biblia warszawska: http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Mateusza/25 Przekład Nowego Świata: https://www.jw.org/pl/publikacje/biblia/bi12/ksi%C4%99gi-biblijne/mateusza/25 Najpierw jednak krótkie streszczenie Ewangelii Mateusza, rozdziału 25. W odcinku drugim mówiłem o opisie znaków końca świata w rozdziale 24. Rozdział 25 jest kontynuacją tamtej rozmowy. Jezus dalej rozmawia z czterema apostołami – Piotrem, Andrzejem, Janem i Jakubem. Opowiada im trzy przypowieści. Wszystkie one mówią o sługach czekających na swojego pana. Chodzi o chrześcijan, którzy czekają na powtórne przyjście. Pierwsza przypowieść dotyczy dziesięciu kobiet z których tylko połowa jest przygotowana na przyjście pana. Druga dotyczy talentów, które pan pozostawił swoim sługom, aby nimi obracali. Trzecia przypowieść o owcach i kozach mówi o tym, że ludzie zostaną potraktowani na podstawie tego jak traktowali braci Pana. Każda z tych przypowieści jest warta rozważenia, ale ja skupię się tylko na tej o talentach. Jest to przypowieść, która przytacza wiele osób rozumiejących tak: Pan Jezus dał mi taki, a taki talent i oczekuje ode mnie, że będę go, ten talent wykorzystywał np. do pomagania ludziom. Gdzie jest błąd w takiej interpretacji tej przypowieści? Błąd polega na tym, że hebrajskie słowo “talent” jest jednostką wagi i tylko przypadkiem brzmi tak samo jak polskie słowo oznaczające posiadane zdolności. Tak więc pan z tej przypowieści pozostawił swoim niewolnikom złoto o wadze talentu. Pierwszy sługa dostał pięć takich talentów, drugi dostał dwa talenty, a trzeci tylko jeden. Dowodem na to, że nie chodziło tutaj o słowo talent, jest ta sama przypowieść opisana przez ewangelistę Łukasza w rozdziale 19. Mamy tam historię bardzo podobną, ale niewolników jest dziesięciu i każdy dostaje po minie. Dostają też podobne zadanie – mieli obracać tymi pieniędzmi. W obu wersjach tej przypowieści ostatni niewolnik oddaje co otrzymał, a pan karci go mówiąc, że mógł chociaż oddać to złoto bankierom, którzy zwróciliby je teraz z procentem, a ten sługa nie zrobił nawet tego. Muszę się przyznać, że pierwszy raz gdy czytałem tą przypowieść także pomyślałem o talentach. Ta gra słów w języku polskim sprawia, że czytając słowo “talent” rozumiemy je jako posiadane zdolności, a nie jak jest naprawdę jako jednostkę wagi. Na koniec może kilka faktów o tych jednostkach. Talent to 60 min, albo 3000 sykli. Talen to jednostka wagi mająca około 34 kilogramów. Jednak w czasach Jezusa stosowano inny talent, trochę lżejszy. Ponieważ mina to było 100 greckich drachm, w więc talen ważący 60 min miał około 20 kilogramów. Gdy więc czytasz o talencie w Starym Testamencie mowa jest tam o 34 kilogramach. To samo słowo w Nowym Testamencie oznacza tylko 20 kilogramów. Inny fakt dotyczy samej historii. Dziwna może być dla nas historia człowieka, który wyjeżdża za granicę, aby uzyskać władzę królewską, a potem wraca objąć tą władzę. Takie jednak były realia w tamtych czasach. Miejscowi królowie podlegali Rzymowi, który decydował o tym, kto będzie królem. Przykładem jest choćby Herod Wielki znany z Ewangelii Mateusza, rozdziału 2. Herod popłynął do Rzymu i tam uzyskał tytuł króla, następnie wrócił z rzymskimi legionami, aby objąć władzę. Tak więc historia z tej przypowieści była czymś, co było normalne w tamtych czasach. Również zaufani niewolnicy byli normalną częścią życia. Ludzie ufali im do tego stopnia, że np. cesarz Klaudiusz wyzwolił trzech swoich niewolników i ci wyzwoleńcy rządzili cesarstwem rzymskim zamiast niego. Dziękuję za wysłuchanie. W notatkach dodam linki do Mateusza, rozdziału 25 w różnych przekładach Biblii. Zachęcam oczywiście do przeczytania tego rozdziału.

Oryginalny wpis: https://www.spreaker.com/user/bilberry/05-mat-25