#17 Kler (film) – czy jest nadzieja na tą degrengoladę? 📢

“Kler”, to już nie tylko film, a można rzec podsumowanie pewnego zjawiska społecznego, pewnego okresu w dziejach polski, kościoła, wiary. Z jednej strony pokazują się głosy, że sprawa kleru to sprawa ciągnąca się latami, była rozprawa Reja pomiędzy “panem, wójtem a plebanem”. Dziś mamy kler, rozprawa pomiędzy “popędami, błędami ludzkimi a prezentacją zewnętrzną”. Pytanie tylko czy coś się zmieni… postanowiłem skomentować i ja ten film z nadzieją, że coś w końcu z tego wyjdzie.

Po pierwsze, chciałbym dodać, że film ten mimo że może wyglądać jakby dotykał pewnej grupy społecznej, tak naprawdę dotyka całego społeczeństwa. Jesteśmy jako Polacy wychowani w kulturze rzymsko-katolickiej. Innymi słowy, mamy niejako podział kastowy na zwykłego obywatela i świętego obywatela z namaszczonymi dłońmi w postaci kapłana czy też zakonnika, ale żeby nie atakować danej grupy społecznej można to uogólnić na ludzką skłonność do grupowania się. Równie dobrze sytuacja podobna mogła by dotyczyć każdej innej odseparowującej się grupy policjantów, prawników, polityków itd.

Kto tu winien, niech rzuca kamieniem…

Tytułowy kler na filmie przez wiele wieków trudnił się w naszym społeczeństwie rzeczą, która nie była dla niego przeznaczona. Przekonywanie innych o grzechach, zabranie monopolu na prawdę o zbawieniu i potępieniu, przygarnięcie monopolu na udzielanie sakramentów w postaci magicznych rytuałów mających dać Więcej…

Oryginalny wpis: #17 Kler (film) – czy jest nadzieja na tą degrengoladę? 📢