Ari GOLD czyli jak motywować się WROGIEM

Niech za motyw przewodni tego wpisu posłużą nam słowa cynicznego Francois de La Rochefoucauld, który w swoim zgrabnym dziełku, czyli “Maksymach i rozważaniach moralnych” napisał:

Powodzenie w świecie częściej zawdzięczamy naszym wadom niż zaletom.

Radosny sadyzm w akcji…

Zanim przejdziemy dalej, zastanówmy się nad tymi słowami, bo być może stanowią one coś więcej niż jedynie zgrabny aforyzm. Nie jest przypadkiem, że biografia jednego z największych biznesowych wymiataczy końca XX i początku XXI wieku, byli byłego włodarza F1, Bernie Ecclestone’a nazywa się – “Nie jestem aniołem” a biografia najbogatszego człowieka w Kalifornii, założyciela i szefa firmy Oracle ma tytuł: “Jaka jest różnica pomiędzy Bogiem a Larry Ellisonem? Bóg nie uważa, że jest Larry Ellisonem.”

W wielkim skrócie, ludzie sukcesu, mają – delikatnie rzecz ujmując – ego. I ego to może uwierać postronnych obserwatorów bo nie jest społecznie docięte i ugładzone. A nie może być społecznie docięte i ugładzone, bo masz to co tolerujesz, więc jeśli chcesz mieć więcej – jeśli chcesz mieć dużo, dużo, dużo więcej, musisz wymagać od siebie i od innych znacznie, znacznie, znacznie więcej. Czyli posługiwać się presją. A to jest i będzie powszechnie odbierane jako wada.

Cztery główne “wady” które zapewniają sukces (na ile cokolwiek może go zapewnić) które najczęściej zaobserwowałem u Więcej…

Oryginalny wpis: Ari GOLD czyli jak motywować się WROGIEM