Parsza Tecawe, działanie w emanacji

Parsza Tecawe, działanie w emanacji

Parsza Tecawe przedstawia sobą działanie w emanacji i zrobimy ją sobie w połączeniu z poprzednią parszą Truma. Pierwsze litery tych parsz znajdziemy w słowie לתת dawać. 

Parsza Tecawe, działanie w emanacji

Wrócimy na chwilę do Truma i zastanowimy na czym polega podniesienie. I czy to, co określamy jako podniesienie to jest w tej rzeczywistości czy jego w ogóle nie ma. Jak patrzymy na brija, na całe stworzenie to nie patrzymy w sposob prawidłowy, bo nie widzimy co jest powodem stworzenia. np. krzesła. W jaki sposob krzesło się trzyma jako krzesło? Wiemy, że cząstki nie chcą trzymać się razem. Gdyby cząstkom było wolno to one by się wszystkie opuściły i to byłby wybuch atomowy. W tym miejscu warto zauważyć, że jest tu mowa o chęci. Wprawdzie negatywnej, “nie chcę”, ale to jest jakiś rodzaj chęci.

Ok, ale jak to się trzyma kupy?

W jaki sposób krzesło istnieje jako krzesło? Wychodzi na to, że cząstki są zmuszone być razem. Przez kogo lub co zmusza?

Otóż nic nie zmusza. Nie chcą być razem, to jest ich natura. One po prostu działają przeciwko swojej naturze. I to określamy jako emanacja. Emanacja trzyma je w kupie, bo one mają służyć. I wszystko, co istnieje, istnieje dzięki tej emanacji. Działanie w emanacji to działanie wbrew własnej naturze.

Nasza świadomość z ajin powoduje, że tej emanacji nie widzimy. To już tłumaczyłam poprzednio, że zostaliśmy stworzeni z ajin. Z tego, że nie ma. Wtedy jako cel istnienia drzewa widzimy krzesło, a tak naprawdę celem drzewa jest emanować.

Olamot

Czyli oprócz tego, że wszystko istnieje ma też swój cel. Stoi za tym jakaś myśl, energia duchowa czy informacja. Rozmieszczenie tej informacji znowu jest informacją, czyli kolejne wymiary czy światy, które są przed nami zakryte. Każde przejście zasłony to przejście do nowego świata. To jest właśnie co określają mędrcy, że przyszły świat poznajemy teraz, w swoim życiu.  

Cały czas mogą być różne projekcje. Odbiór projekcji jest odpowiedni do naprawy. Jeżeli oglądam wszystko odpowiednio do myśli stojącej za stworzeniem, wtedy widzę cel, a nie tę materię. I w ten sposób, jeżeli patrzę na przedmiot, aby go zwrócić do korzeni, bo korzeniem jest emanacja, wtedy naprawiam todaa tworzenia. Świadomość tworzenia. Powstaje wtedy w nas spojrzene bifokalne, czyli wtedy jestesmy w stanie widziec bine i malchut. I tylko stworzony może połączyć te dwa ze sobą, bo całą resztę każde bydło potrafi.

Sens

Wszystko szuka jakiegoś znaczenia, sensu. Sens daje człowiekowi siły nadludzkie, dać sobie radę ze wszystkim. Musimy szukać sensu  poza rzeczywistością materialną, bo wtedy mamy sens, który możemy wsadzić w rzeczy martwe i wskrzesić je do życia. Bo, że w krześle jest emanacja, to jest chęć życia. To jest właśnie to podniesienie. Jak podnosimy siebie podnosimy też cala rzeczywistosc.


Cedaka

W parszy Truma mowa jest o darowiznach, które określane są jako złoto, srebro i miedź. Złoto zahaw daje absolutnie zdrowy, po prostu daje w czystej emanacji. Srebro kesef daje taki w niebezpieczeństwie. Coś boli, lekarz podejrzewa i wysyła na badania i wtedy przerażony daje cedake. Srebro to darowizna, która ocali od problemu. Miedź nechoszet daje taki, któremu dali odpowiedź z badań i on wie, że jest śmiertelnie chory i wtedy daje wszystko co ma. To cedaka, która ratuje od śmierci.

W czynności dawania cedaki mamy dwie operacje: siać lizroa לזרע i kosić likcor .

O tym jest powiedziane: ziru atem cedaka kicru lefi chesed. Siejcie cedakę, koście według łaski.

Koszenie to nie jest zapłata za sianie. To odnośnie tych głupich określeń jak np. kto sieje wiatr zbiera burze. Kosimy zawsze toladot, następne pokolenia. Musimy zrozumieć, że jakość rosnącego, tego nowego to nie jest nagroda za doskonałość nasienia, ale to jest jego wynik. To samo w cedakach. Człowiek, który daje cedake uzyskuje szefa – obfitość, według jakości nasienia, według jakości dawania, czyli według jakości cedaki: złota, srebra lub miedzi. I według tego szybkość zejścia obfitości i jej ilość. Dlatego Macharal porównuje emanującego do źródła. Ten, który zajmuje się dawaniem zmienia się w źródło. Dlatego zawsze musimy dążyć do tej cedaki w złocie.

Szana meuberet

Rok, w którym się znajdujemy szana meuberet przestępny inaczej rok w ciąży, podłącza nas do tej obfitości. Chodzi o to, aby nastąpiło upodobnienie. Szana meuberet, to świadomość nicości i gotowość, aby rosnąć, bez potrzeby świadomości, dlaczego ma rosnąć.

Jedynie w opóźnieniu siebie możemy się upodobnić. Czyli cała strefa komfortu, w której jesteśmy ma być w opóźnieniu. Co się dzieje w strefie komfortu przestaje być pilne i wtedy zaczynam pracować tam gdzie sam jestem w stanie opóźnić. Od najbardziej szlachetnych do  serca kamienia. I świeci nie co ja tworzę tylko to czemu nie przeszkadzam, to świeci ozdobiona dusza. On Jeden i Imię Jedno.

Co nam przeszkadza w rozwoju to dążenie do stada, że jednostka robi się częścią stada. Jesteśmy całkowicie uzależnieni od innych. I tak wyglądają nasze działania. Bierzemy pod uwagę jak nas widzą inni. I na tym żeruje bardzo dużo ludzi.

Jeśli patrzymy na Torę to widzimy, że to nie jest stado, że nikt za nikogo zrobić nie może, tylko każdy musi robić sam. I to musimy przyjąć jako pewnik. Każdy jest wszystkim. Nie jest tym co widzi w lustrze tylko wszystkim. Nasze ograniczenia powodują chęć otrzymywania, a chęć być emanującym to jest właśnie upiększenie, ozdobienie duszy. Żeby to zrealizować powstała cała rzeczywistość. By dusza zapragnęła ozdoby.

Hawdala be hamtaka

W naszej drodze mamy trzy: pokora hachnaa, hawdala rozróżnienie, hamtaka osłodzenie. Każdy z tych dzieli się na te same trzy. W każdym są te same trzy i parsze są z tym związane.

Stwórca najpierw stworzył wszystko w din, czyli tak jakby istniał dla zwierząt. U zwierząt nie ma dodatkowego pragnienia. Nie wstydzą się, że dostają pożywienie, a u nas jest cierpienie w chlebie miłosierdzia. Zwierzę przychodzi bez końca po jedzenie. U człowieka to jest niemożliwe. Dlatego musi nastąpić to ozdobienie, możliwość też być dającym, bo Stwórca w zamyśle zrobił wszystko dla przyjemności stworzonego.

Tecawe znajduje się na poziomie hawdala be hamtaka. Osłodzenie i rozróżnienie w osłodzeniu. Czyli podniesienie malchut do biny i wymieszanie tego. Wymieszanie din i chesed. Naprawa jest w tym, że naprawiamy tą pierworodna chęć, czyli Esawa dostosowujemy do Jakowa. Nie chodzi o zabicie Esawa. Stwórca nie potrzebuje 10 plag, by czegoś z materii się pozbyć. To ma być wykonane przez nas.

Jaszar Kel

W 10 plagach jest poważna lekcja. To jest różnica w reszcie świata i w tych którzy są uznawani za jaszar kel. To różnica pomiędzy Esawem a Jakowem. Jaszar kel idzie w kierunku Stwórcy. Nie działa jak reszta świata. Jak to widzimy w historii? Akumuluje się cierpienie aż w końcu wybucha. Zmiany są w wyniku wybuchu tak jak u nas solidarność. Cierpienie rośnie, aż dochodzi do wybuchu i jest zmiana. To samo widzimy też i teraz. W Egipcie powstaje nacisk na faraona. Hebrajczycy chcą wyjść, zanim powstają plagi. To nie jest jakiś wybuch, tylko zwiększanie presji.

Musimy więc sprawdzać co dzieje się z nami. Czy jestesmy już w tym, o czym mówi ta parsza, czyli w rozróżnieniu w osłodzeniu.

Hawdala

Wezmy np. naszą komunikację obecną internet i telefonie. Czasami mamy tego dość i mówimy, ok pare lat temu tego nie bylo i bylo mi lepiej. Mogliśmy sobie usiąść i pomyśleć. Dzisiaj siedzimy na facebooku i odpowiadamy tam nie wiadomo na co. Lub telefon może zadzwonić, kiedy nie możemy rozmawiać. Stajemy się niewolnikiem telefonu. Możemy wtedy powiedzieć, nie chcę tego wszystkiego, wolę siedzieć sobie sam. Odbiorę jak moge, a nie kiedy każdy chce. Nie potrzebuję tego do rozwoju. Czyli to już robienie hawdali, to rozróżnienie.

Hamtaka

Z drugiej strony ma być osłodzenie tzn. działanie w emanacji. Emanacja jest z tego co ja robię dla zulat (czyli ci wszyscy poza sobą). To jest tak, że jeśli ja nie odbiorę tego telefonu to ten co dzwonił miał cierpienie i jeśli ja tego cierpienia mu nie wypełniam to znaczy, że nie wykonałem tej emanacji. W tym miejscu już potrafimy określić po co ten zulat dzwoni, bo możliwe, że to cierpienie nieistotne do drogi. Dzwoni np. z jakimiś pierdołami lub żeby obarczyć kogoś swoim brakiem. Robi sobie z nas ścianę płaczu. W tym jest to osłodzenie w zróżnicowaniu. Różnicować musimy, bo inaczej napełniamy się śmieciami i odpowiednio do różnicowania można osłodzić.

Teraz wyjaśnienie dla wszystkich. Jeśli nie odbieram lub nie odpisuję to znaczy, że twoje kwestie są nieistotne dla rozwoju. Hawdala be hamtaka.

Tecawe

Teraz weźmiemy to słowo tecawe. To ono mówi nakaż, z drugiej strony cawta razem. Razem to ja i Stwórca, bo wszystko, co na zewnątrz mnie to Stwórca. To wykorzystują też inni, nieprawidłowo ucząc o integralności lub że musimy siedzieć gdzieś razem. A my nie wiemy co ten drugi co siedzi obok chce. Nie mamy możliwości sprawdzić, bo każdy zakłada maski. Ktoś może siedzieć obok i nie szukać w ogóle Stwórcy, a ja siedzę z nim i mam budować wizerunek jego fałszywy?

Człowieka poznajemy jak jemu nie wychodzi coś co sobie zaplanował. Wtedy kiedy jest zdenerwowany widać jaki jest naprawdę, dla kogo on naprawdę pracuje, dla kogo istnieje.

W tej parszy w przeciwieństwie do innych mamy użyte ata, czyli ty. Ata piszemy alef taw i he אתה. Et to mamy cały alfabet, czyli wszystko i he. Czyli znowu podniesienie. I to jest skierowane do każdego ty אתה. Ty jesteś ten kochen, ty masz poświęcać te ofiary itd.

Pałac Króla

W truma była naprawa pomieszczenia, w którym jesteśmy. Pałac Króla. I człowiek musi odczuć, że jest w Pałacu Króla. Mamy świętą ziemię, święte miasto itd. W ten sposób budujemy świadomość największej świętości, że wszędzie jest Pałacu Króla, a my jestesmy w nim jako goście. Tymczasem co jest teraz? Widzimy siebie jako gospodarzy, a innych jako gości.

Po naprawie pomieszczenia dochodzimy do następnego, czyli Parsza Tecawe. Do ubrania kochena. Kochen jest w każdym z nas. Mamy 8 rodzajów ubrań, 4 dla zwykłego i 4 dla wielkiego kochena. One nam symbolizują imiona Stwórcy. Dla zwykłego alef dalet nun jud Adonaj. Dla dużego jhwh. Te cztery litery to nasza wtyczka energetyczna.

Ubranie

Sprawdźmy, w jakim celu jest ubranie? W ziemskim jest w celu przykrycia uczucia wstydu. Wstyd powstaje jak jest chęć. Tu chodzi o chęć emanacji. Chcę też emanować i nie potrafię. Ja przychodzę jak zwierzę i ciągle tylko biorę, a chcę też dać, więc się wstydzę. To jest wstyd u tych, którzy się obudzili. U większości tego nie ma. I nawet jak powstaje wstyd, to też z powodu chęci otrzymywania, a nie z tego, że nie potrafią emanować. A to ma być, że nie potrafię emanować.

Dusze w jakimś momencie, żeby umożliwić emanacje budują ekran. Światło proste odbija się od ekranu  i wraca jako światło powracające. To światło tworzy teraz nowe naczynie, żeby emanować.

Ruach

Zawsze musimy sprawdzać jaki jest nasz cel, bo przez to, że czujemy się gospodarzami, zapominamy. Nam chodzi o wywołanie ruach, by osiągnąć neszama. Ruach widzi co się dzieje i sprawdza z planem. Jeśli cel się zgadza z planem idzie z tym. Jeśli się nie zgadza idzie ponad to. W ruach jest już możliwość iść przeciwko swojej naturze.

Neszama

Następny poziom to neszama. Neszama to taki, który ten ruach może przekazać innym. Pomóc im, by oni też doszli do neszama. Tym się różni niewolnik od syna. Ben syn ma już odpowiedzialność, bo to wszystko jego tatusia. Niewolnik ewed tego nie odczuwa.

Micwa

Z tego dochodzimy też do zrozumienia co to jest micwa? Micwa to możliwość człowieka powiedzieć czemu ja to robię? Jaka świadomość idę wsadzić w tym czynie? W jakim celu to robię? Jak mama lub babcia gotują rosół i to wiemy, że on nas leczy. Jak to się dzieje, że rosół w proszku nie ma takich właściwości? Lub widzimy niesamowicie bogate domy, a są zimne. Bo w tym nie ma duszy, nie ma miłości.

Pamiętajmy więc, że jeśli coś robimy dla kogoś (też w dawaniu cedaki), to wsadzajmy w to miłość i róbmy to z serca. I w naszej wyobraźni wywołujmy w sobie jak ten drugi to odbiera, jak to odczuje ten, który to dostanie.

Modlitwa

Rabi Nachman z Bracławia mówi, że ubrania w rzeczywistości duchowej to modlitwy. Dusza ubiera się w swoje modlitwy. Braków jest pod dostatkiem. Modlitwa chroni by te braki weszły w prawidłowe miejsca i że człowiek z tymi brakami nie wpadnie w miejsca zabronione.

Tecawe ma w tym połączenie z purim. Według Zoharu Ester, kiedy wykonuje post wypowiada modlitwę i ubiera się w malchut. W ten sposób otrzymuje światło, które mieli Adam i Chawa w raju. To światło z keter olam acilut. Spotkamy to światło w przyszłej parszy na twarzy Mojżesza.

Ok to wszystko, co chciałam powiedzieć o tej parszy. To byłam ja Monika Miriam Kowalczyk. Do usłyszenia.



Oryginalny wpis: http://feedproxy.google.com/~r/CymeskaPodcast/~3/VjIbpk7ZR-4/